Hej. Jest se historia (oł noł..) a nasz dyrektor powiedział, ze mamy lekcje w plenerze.. BOISKO <3 Ja tam oczywiście udam, głupawkuję i robię 1000 rzeczy naraz ;}. Pomyślałam tak "Paulinga ma doła to muszę jej jakąś karteczkę napisać z czymś śmiesznym". ;D Tak też postanowiłam, ale ja głupia nie miałam kartki tylko długopis :/. Takie życie.. ;3 Wzięłam se liść i narysowałam standardowo "CO? KRZESŁO" i "Trolololololololo"..^.^ Na moje nieszczęście dyro spojrzał się na mnie swym przerażającym wzrokiem (duże oczy) i powiedział "Co ty najlepszego robisz?!" ja tam oczywiście spiekłam raka "Piszę.". Dyro na to : " Na spodniach? ;o" , a moja zerowa inteligencja podpowiedziała mi, abym tak tą sprawę odwróciła. "Nie, ja notuję lekcję na liściu, żebym mogła coś zapamiętać". LOLOLOLOL...... xD Wiem, wiem.. klasa - beka, a dyrektor facepalm... ;> *,*
Wasz nieogar ;*
MARYŚKA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz