Mówię o wianku na włosach... Tak mi się to spodobało, że szok! Zaciekawiła mnie pewna znana postać - Lana Del Rey. Jej jest tak do twarzy we wianku, bo ma do tego śliczną twarz.A takiemu czemuś jak ja w prawie niczym nie jest do twarzy... Biedna Maryśka musi zapuścić włosy do wianka... Ale to proste, że się znam na DIY to może coś tam takiego podobnego do wianka wyprodukuję. Ale jak widzę to tylko długowłosym jest to twarzy w takiej oto ozdobie... Spoko, Marysia będzie miała nadal krótkie włoski :*
P.S. Tak fajnie się je chleba z salcesonem pisząc na blogu. Pozdro! ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz