Dzisiaj (jak zawsze) dostałam głupawki w szkole... -,- Pani na matmie pomagała mi zrobić graniastosłup, a ja śpiewałam: "Koń Rafał, Koń Rafał hasa sobie hasa do pożygu!" Oczywiście w rytm na pewno wam znanej muzyczki. :] Pani do mnie. "Dziewucho, o czym ty myslisz? To jest matematyka". Ja na to nic, ale zaczęłam sobie skakać na krześle podśpiewując w/w muzyczkę. Jeżeli myślicie, że to jest głupawka to pobądźcie ze mną na chwilę chociaż na j. Amgielskim ;33.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz