Po moim domu chodzi lądolód i hałasuje jakby mielił pasztet. Nie mogę teraz rozmawiać, bo z Paulingą gonimy mojego tęczowego jednorożca który uciekł z margaryną, która ma nogi do Łukasza, bo takowa margaryna chciała mu zastąpić żel do włosów. Miś Jogi chciał zjeść Paulingę ale ona uciekła do sklepu i bawi się z ryżem białym w gonitego. Jak chcesz to wbij 19 czerwca, upiekę zakalca. ;d
A oto ilustracja do takowej historyjki o moim lądolodzie (i przyjaciołach ;P) ;>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz